- Napisane przez Iana Youngsa
- Reporterka zajmująca się rozrywką i sztuką
Źródło obrazu, Gaela Perry’ego
The Manchester Collective stara się, aby ich koncerty były bardziej nieformalne i kameralne
Grając w różnych miejscach, od zrujnowanych klubów nocnych po Royal Albert Hall, kolektyw z Manchesteru – według jurorów ostatniej ważnej nagrody – „zmienia wszystkie nasze postrzeganie” tego, czym może być zespół muzyki klasycznej.
Zajrzyj do dzienników koncertowych Manchester Collective, a zobaczysz tradycyjne i przytulne sale koncertowe, takie jak Albert Hall na tegoroczne BBC Proms, londyńskie Southbank Centre i Bridgewater Hall jako ratusz.
Tymczasem inne daty są dalekie od tradycyjnego kręgu klasycznego. Takich jak klub nocny w byłym garażu MOT w Salford, niezależne miejsce w byłym klubie nocnym w Birkenhead, magazyn w Leeds i wielopoziomowy parking w Peckham.
Miejsca te nie zawsze mają luksus wystawnych sal koncertowych. jak ogrzewanie.
Źródło obrazu, Chris Pine
Manchester Collective i Sean Shippey występują w The White Hotel, garażu MOT przekształconym w klub nocny w Salford
„Może być bardzo zimno”, mówi skrzypek i współzałożyciel Rakhi Singh. „Czasami dosłownie zakładam trzy walety. A jeśli nie czujesz palców i próbujesz zagrać coś, co jest dość techniczne, może to być ogromna przeszkoda”.
„Jeśli jest mokro, twój instrument reaguje na to i zachowuje się zupełnie inaczej, więc powinien być mniej wartościowy.
„I słychać szczekanie psów na zewnątrz i brzęk szklanek. To dobrze”.
Pogoda – nawet jeśli jest wilgotna – rekompensuje brak aksamitnego otoczenia. „To zawsze jest elektryzujące” — mówi Singh.
Według współzałożyciela i dyrektora generalnego Adama Szabo, intymność też pomaga.
„Kiedy stoisz 150 osób stłoczonych w małym pokoju i jesteś bliżej muzyków niż kiedykolwiek… [Royal] Festival Hall, Bridgewater, czy cokolwiek to jest, wygląda jak ta lina i ma w sobie poczucie ryzyka i niebezpieczeństwa, mówi. „Najlepszy rodzaj ryzyka”.
Źródło obrazu, Lucy MacLachlan
Muzycy noszą maski, aby wystąpić w Future Yard, niezależnym miejscu koncertowym w Birkenhead
Oprócz występów w różnych miejscach, Manchester Collective zajmuje się instrumentami, oświetleniem, efektami wizualnymi, nagłośnieniem i oprawą. Podczas ostatnich tras koncertowych występowali z południowoafrykańskim wiolonczelistą Abelem Slocwe i ekskluzywnym szkockim gitarzystą Seanem Shippeyem.
Mogą mieć od dwóch do 20 muzyków na scenie, którzy czasami mogą śpiewać i przemawiać do publiczności, i nie muszą przestrzegać zasad dotyczących ubioru.
Mogą również uczestniczyć w zamawianiu i wyborze muzyki, zamiast po prostu być zatrudniani, aby przyjść i zagrać.
Singh i Zabu założyli Manchester Collective w 2017 roku po tym, jak byli sfrustrowani często sztywnymi pomysłami i metodami pracy instytucji muzyki klasycznej. Chcieli również przyciągnąć bardziej zróżnicowaną publiczność.
„W ogromnej większości miast i sal koncertowych w kraju i na świecie publiczność czuła się bardzo jednorodna” — mówi Szabo, który pochodzi z Australii, ale trenował grę na wiolonczeli u boku Selaocoe w Manchesterze i nigdy nie wyjechał.
Rakhi Singh i Adam Szabo utworzyli zespół po latach spędzonych na występach z orkiestrami
Mówi: „Nie sądzę, aby kontrowersyjne było stwierdzenie, że sektor muzyki klasycznej w Wielkiej Brytanii znajduje się obecnie w niezrównoważonym cyklu. Finansowanie i wsparcie finansowe spadają, a my walczymy o publiczność”.
„Jednocześnie uważam, że publiczność muzyki klasycznej jest najmniej zróżnicowana ze wszystkich form sztuki. Wiemy, że wszystko musi się zmienić”.
Dodaje, że zadaniem Manchester Collective jest „pomoc w repozycjonowaniu muzyki klasycznej tak, aby była blisko serca życia kulturalnego Wielkiej Brytanii, a nie peryferyjna skorupa dla nielicznych, a nie dla wielu”.
Nie tylko oni próbują zmienić świat muzyki klasycznej – niemal każda orkiestra będzie wskazywała na próby poszerzenia swojego zasięgu. Ale wysiłki Manchester Collective zaczynają być doceniane.
Ich współpraca z Selaocoe była nominowana do nagrody Classical Music Award podczas South Bank Sky Arts Awards, a podczas niedawnej gali Royal Philharmonic Society Awards zostali uznani za najlepszy zespół.
Źródło obrazu, Gaela Perry’ego
Abel Selaocoe (C) został uznany najlepszym instrumentalistą podczas gali RPS Awards po ekscytującej trasie koncertowej z Manchester Collective
Sędziowie RPS powiedzieli: „The Manchester Collective jedzie na niezwykłej fali, zmieniając słownictwo dotyczące prezentacji muzyki klasycznej. Od Birkenhead po BBC Proms, to radość być na widowni i czuć się częścią ich zbiorowej pasji”.
„Zmieniają wszystkie nasze postrzeganie tego, czym może być grupa”.
Jedna z prowizji grupy, Serenity 2.0 Bena Nobuto, również zdobyła nagrodę za najlepszą kompozycję kameralną, a Selaocoe została uznana za najlepszego instrumentalistę podczas tej samej ceremonii.
W swoim następnym projekcie zwracają się w stronę opery, wystawiając remake Noye’s Fludd Benjamina Brittena, obecnie nazywany Noah’s Flood, z równie ekstremalnym zespołem teatralnym Slung Low.
Premiera odbędzie się w zajezdni Slung Low w Leeds w piątek w ramach roku kultury miasta, przed pokazem w byłej zajezdni kolejowej na Międzynarodowy Festiwal w Manchesterze.
W turnieju weźmie udział także kilkuset dzieci w wieku szkolnym oraz poeta Lymen Sisay. „Wszystko ma ten rodzaj ręcznego, rzemieślniczego aspektu” — mówi Szabo. „Oczywiście, jesteśmy wielkimi fanami muzyki Brittena. To świetna ścieżka dźwiękowa. A Lemn Sissay gra Boga. Czego chcieć więcej w tym życiu?”
Źródło obrazu, Chris Pine
Singh (po lewej) powiedział, że Manchester przeszedł „proste sprzątanie” podczas ceremonii wręczenia nagród Royal Philharmonic Society
Być może to nie przypadek, że kolegialna drużyna wyszła z Manchesteru. Miasto ma zdrową scenę muzyki klasycznej – od Royal Northern College of Music po Manchester Camerata, BBC Philharmonic i Halle Orchestra – ale koszty życia są niższe niż w Londynie.
„Piękne jest to, że Manchester nie osiągnął jeszcze punktu krytycznego, w którym jest miastem, którego nie stać na wykonanie tej pracy”, mówi Szabo.
„Za to, co artystom płaci się w tym kraju, wielu z nich jest obecnie wycenianych poza stolicą i tylko na pracę tych gigantów kultury można sobie pozwolić. [there].
Podczas gdy my gramy dużą część naszego sezonu w tym absolutnie niesławnym klubie nocnym w Salford o nazwie White Hotel.Jest to grupa dzieciaków ze szkoły artystycznej, która przejęła warsztat MOT i ma teraz jeden z najbardziej szanowanych klubów w Europie.
„To mogłoby się wydarzyć w Manchesterze. Czy w Londynie? Może… jeśli zajdziesz daleko. Ale musisz mieć bogatą mamę i tatę lub już być częścią tej instytucji”.
Singh ostrzega, że rodzinne miasto grupy nie powinno w przyszłości tak cenić artystów. „Ponieważ Manchester się rozwija i dzieje się dużo, bardzo ważne będzie utrzymanie takich przestrzeni, ponieważ wnoszą one smak do życia kulturalnego” – mówi.
„A jeśli to zostanie odebrane, myślę, że zostanie to ujednolicone, a miasto ucierpi na swojej tożsamości kulturowej.
„Bycie na Royal Philharmonic Society Awards w marcu było ekscytujące, ponieważ Manchester trochę posprzątał”.
Zbór również skorzystał, kontynuuje Szabo, z „ducha wynalazczości, który zawsze istniał na północy”.
„To również brzmi jak bardzo ekscytująca energia twórcza, abyśmy mogli być jej częścią”.
Tratwa Noego w zajezdni w Holbeck, Leeds, w piątek, 7 lipca; i Mayfield Depot w Manchesterze w niedzielę 9 lipca.
„Ma skłonność do apatii. Rozwiązuje problemy. Miłośnik Twittera. Pragnący być orędownikiem muzyki”.
More Stories
Zdjęcia do „Pasji” rozpoczną się na początku 2025 roku
Ikona bicia serca Nick Perry jest nie do poznania na nowych zdjęciach po przejściu na emeryturę | Wiadomości o gwiazdach | Świat sztuki i telewizji
Piosenkarz i autor tekstów J.D. Souther umiera w wieku 78 lat: Piosenkarz i autor tekstów, który napisał hity dla The Eagles i Lindy Ronstadt, zmarł w swoim domu w Nowym Meksyku